środa, 12 czerwca 2013

#2 IMAGIN Z ZAYN'EM ( smutny )




Tak, to właśnie dziś przypada dzień twoich 21 urodzin. Z tej właśnie okazji rodzice urządzili ci przyjęcie urodzinowe. Nie takie jak wszystkie, nudne spotkanie rodzinne, lecz prawdziwa impreza bez rodziców. Kiedy nadchodził już ten czas, zaczęłaś przygotowywać się na spotkanie z przyjaciółmi. Ubrałaś się, umalowałaś i wpuściłaś ludzi do domu. Po 2 godzinach impreza rozkręciła się. Wszyscy bawili się świetnie. Muzyka leciała prawie z każdej strony. Wreszcie i ty włączyłaś się w radość urodzinową.
Szybko wbiegłaś na parkiet wywijając biodrami w rytm piosenek. Minął długia czas, gdy wreszcie ktoś chciał z Tobą zatańczyć. Pare minut szczerze nie wiedziałaś z kim tańczysz...chłopak ten podszedł do Ciebie od tyłu łapiąc Cię w pasie. Ty tylko ruszałaś się tak jak wskazywał na to nieznajomy. Po skończeniu tańca odwróciłaś się w 'jego' stronę.

Nie spodziewałaś się tego widoku. To był Zayn, twój były, którego szczerze nienawidziłaś za to co ci kiedyś zrobił. Zdenerwowałaś się, że w czasie tych głupich kilkunastu minut byłaś 'sterowana' przez mulata. Byłaś równocześnie wściekła na rodziców za to, że Go tu zaprosili. Nie chciałaś okazywać swoich uczyć więc jak najszybciej odeszłaś od niego, kierując się w stronę twojego pokoju, gdzie tak naprawdę nikt nie miał wstępu z powodu zamkniętych na klucz drzwi. Nie zauważyłaś jednak idącego w Twoją stronę Malika. Nim zdąrzyłaś zamknąć drzwi chłopak jednym zwinnym ruchem prześlizgnął się do pokoiku.
- Czemu taka jesteś? - spytał zbliżając swoją twarz do Twojej
- Niby jaka co? No powiedz! - odkrzyknęłaś zła szybko odsuwając się od niego.
 - Czemu wciąż mnie unikasz? Tyle czasu od tamtego zdarzenia minęło, a ty nadal pamiętasz to tak jkaby stało się to jeszcze wczoraj. Mam tego dosyć i chcę żeby między nami od nowa nastała przyjaźń, a może i miłość....proszę Cię, skończmy już tą awanturę i pogódźmy się...błagam... - mówiąc, wciąż się przybliżał do Ciebie, wreszcie znalazł się w pozycji leżącej...na twoim ciele.
Nagle poczułaś coś co bardzo ciągnęło Cię do Zayn'a, zaczęłaś go pragnąć, pragnąć jego ciała.

Leżeliście tak chwilkę na sobie kiedy ręka mulata wślizgnęła się pod Twoją bluzkę. Byłaś trochę skrępowana tą sytuacją, ale po chwili to minęło. Oddałaś się chłopakowi bez zastanowienia.Drzwi były zamknięte na klucz więc nikt nie mógł wam przeszkodzić.

Po prawie 1 godzinnej 'zabawie' ubraliście się i zeszliście zadowoleni na dół, do znajomych.

Impreza minęła cudownie. Ale radość z tego nie trwała długo. Po 3 miesiącach okazało się, że jesteś w ciąży, a z kim?....z Zayn'em Malik'iem.
Poszłaś do niego załamana....
- Zayn ja...ja jestem w ciąży... - powiedziałaś z łzami w oczach.
Nie chciałaś tego dziecka, nie teraz, nie w tym wieku....
- Jakie dziecko!? Co ty pieprzysz!? - krzyczał wściekły
- Będziemy mieli dziecko...nasze małe dziecko...
- Nie chcę żadnego bachora! Masz to usunąć słyszysz?! Nie myśl sobie, że będę się opiekować tym bachorem!

Nie wiedziałaś co robić. Nie chciałaś tego dziecka ze względu na twój młody wiek, ale nigdy nie zabiłabyś własnego dziecka przez faceta.
- Wiesz co?! Jesteś zwykłym gnojem! Sam stworzyłeś to maleństwo, a teraz każesz mi je usunąć, bo wspaniały tatuś nie chce się nim zajmować!? Po moim trupie! Jeśli nie chcesz się o nie troszczyć, trudno poradzę sobie sama bez ciebie! I raz na zawsze wynoś się z mojego życia dupku! - z płaczem wybiegłaś z jego domu, nie chciałaś go znać.

Zastanawiałaś się jak mogłaś być tak głupia ufając mu.

Po 9 miesiącach urodziłaś małą dziewczynkę imieniem Diana. Teraz mieszkałaś sama bez rodziców, ponieważ oni też cię opuścili...nie miałaś wyboru...sama wychowywałaś małą Diankę. Po 3 latach wreszcie spotkałaś swoją miłość, a z Zayn'em?....już nigdy się nie spotkałaś.....




2 komentarze:

  1. O ja pierdole ! *.*
    Super !
    A Marciak, napiszesz mi o Louim szczęśliwy z ciążą ? Dziękuję ! :* /Aduuu <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Super!
    I dalej pisz takie krótkie, bo jak już są jakieś dłuższe, to potem odechciewa się czytania ^^

    OdpowiedzUsuń