piątek, 21 czerwca 2013

#5 IMAGIN Z LOUIS'EM Cz.4 ( ostatnia )



( PIOSENKA )


...to już prawie miesiąc po śmierci mojej ukochanej osóbki, a ja nadal nie mogę się pozbierać. Odwołuję wszystkie koncerty, nie wychodzę na powietrze..ciągle siedzę w domu płacząc w poduszkę. Wielokrotnie próbowałem popełnić samobójstwo, ale zawsze ktoś musiał mi w tym przeszkodzić. Chłopcy schowali wszystkie tabletki, żyletki...praktycznie co tylko w moim domu było. Co ja mam robić?! Przecież ja tu nie wytrzymam..nie umiem! Muszę coś zrobić!...ale co? Przecież jestem pilnowany 24 godz. na dobę przez Paul'a i innych. Muszę coś wymyślić, by być z moją (T.I)!

Przez kilka ostatnich dni nie płakałem, wychodziłem do ludzi...krócej mówiąc chciałem uwolnić się na chwilę od wszystkich i zrobić to co powinienem już dawno. Poszedłem do apteki gdzie kupiłem 1 duże pudełeczko tabletek..to moja decyzja! Wróciłem do domu przed zachodem słońca. Wziąłem z lodówki Whisky po czym usiadłem spokojnie na kanapie. Po moich policzkach spływały łzy.
 Dosyć tego! Trzeba się ogarnąć i zrobić to! Rozsypałem tabletki na stoliczku..ułożyłem je tak by powstało imię tego anioła. Odkręciłem alkohol po czym odetchnąłem ciężko. Każdą literkę jej imienia połykałem w skupieniu i spokoju. Wreszcie ostatnia litera i wszystko się skończy. Połknąłem wszystko bez wyjątku, położyłem się na kanapie i czekałem na śmierć. Po kilku minutach przed moimi oczami ukazywały się mroczki i ONA! Była taka piękna! 'Chodź do mnie Louis! Chodź!' jeszcze chwila i nastąpiła cisza...jestem z aniołkiem razem na wieki!

Jeśli czytasz ten pamiętnik, wiedz że ja już nie żyję. Zrozum, że zrobiłem to dla mojego słońca. Wybaczcie mi wszystko. Teraz wiedz, że będę czuwał nad twoją duszyczką do końca twoich dni. Nie płaczcie za mną, jest mi tu na górze dobrze...Kocham was!
Wasz Louis!

Tak chłopcy z płaczem dokończyli pamiętnik Louis'a.
- Zawsze będą przy nas...zawsze będą się nami opiekować.. - powiedział Zayn patrząc się niebo, gdzie po chwili ukazały 2 przepiękne anioły...




 

Mam nadzieję, że podobały wam się te smutne części :(

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz