niedziela, 23 czerwca 2013

#6 IMAGIN Z NIALL'EM cz.



Czym jest miłość? To pytanie zadawałaś sobie wprost codziennie. Nie miałaś rodziców, przyjaciół, domu, pracy. Byłaś zwykłą nastolatką, która zarabiała na swoje życie poprzez sprzedaż narkotyków, napady i sprzedawanie się facetom. Dziś po raz kolejny chodziłaś po parkingu szukając mężczyzny, które zechce skorzystać z twoich usług. Zauważyłaś 5 mega przystojnych chłopaków zdecydowałaś się zaryzykować i podeszłaś do nich..
- Hej przystojniaczkii!
- Heja! - powiedział wesoło jakiś blondyn.
- Słuchajcie...tutaj niedaleko jest fajny hotel...może zabawimy się tam? - zaproponowałaś
Wszyscy odmówili z tego powodu iż mają dziewczyny..wszyscy oprócz słodkiego blondaska.

- No to zapraszam pana na miłą noc! - uśmiechnęłaś się zwycięsko.
Chłopak wziął cię na ręce niczym swoją księżniczkę. Zaniósł do sportowego auta, po czym zawiózł was pod piękną willę.
 - Ile chcesz za noc? - pomógł ci wysiąść
- Tyle na ile zasłużę...- wysiadłaś, wziął cię za rękę po czym zaprowadził do środka budynku.
- Nie musisz mi usługiwać, weź te pieniądze są teraz twoje - z kieszeni wyjął wielki rulonik pieniędzy.
Nigdy w życiu nie widziałaś tak wielkiej kwoty. Nie mogłaś tego...szybko odłożyłaś je na stolik. Chłopak nalał wam soku do szklanek, po chwili ciszy rozwinęła się wspólna rozmowa..
- Ja już chyba będę iść do siebie.. - odłożyłaś szklankę
- Nie! Poczekaj, nie śpiesz się. Posiedź sobie, a zresztą jest teraz ciemno, a na ulicach niebezpiecznie..- uśmiechnął się troskliwie - Pogadamy sobie tylko..

Spojrzałaś na niego ze smutkiem w oczach.
- Chyba nie mamy o czym gadać, na pewno nie chcesz poznawać takiej dziwk* jak ja..
- Nie mów tak, nie jesteś nią. Widzę, że nie chcesz się sprzedawać. Los cię skrzywdził...to nie twoja wina.




 Boże! Ten chłopak był cudowny. Pierwszy raz kogoś takiego spotkałaś. Inni wykorzystywali cię z łóżku za marne pieniądze, a on? Nawet nie chciał twojej usługi, a dał taką kwotę. Zaczęliście rozmawiać..i tak było do rana. Chłopak zasnął na twoich kolanach. Nie chciałaś mu przeszkadzać w jakiś sposób. Szybko wzięłaś torebkę i wyszłaś z domu napotykając 4 chłopaków z parkingu.
 - Oo! Kogo my tu mamy! Naszę dziweczk* Upojna noc była? Ostro się sprzedałaś? - zakpił mulat.
Zrobiło ci się przykro. Dla wszystkich byłaś dziwk* chociaż nic nie wiedzieli o twojej przeszłości. Mimo łez cisnących się do oczu odpyskowałaś mu.. 
 - Tak kurw*! Było ostro! - uderzyłaś go w policzek po czym z płaczem uciekłaś..





CHYBA NIE MAM DLA KOGO TU PISAĆ..WEŹCIE POKAŻCIE, ŻE JESTEŚCIE, BO USUNĘ TEGO BLOGA :(

5 komentarzy:

  1. Nie zauwazyłąm wcześniej sorki łądny blog :) łądnie piszesz

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetny ;)
    Nie usuwaj!

    http://closertotheedge1.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Boże świetny ! Dawaj szybko nowy rozdział NOW ! : D i proszę nie usuwaj bloga a czytam go zawsze kiedy pojawia się coś nowego tylko nie zawsze komentuje , Ale teraz zawsze będę komentowac tylko proszę nie usuwaj go ! :'(((( <33333

    OdpowiedzUsuń
  4. 26 yr old Community Outreach Specialist Estele Durrance, hailing from Sainte-Genevieve enjoys watching movies like Divine Horsemen: The Living Gods of Haiti and Slacklining. Took a trip to Monastery of Batalha and Environs and drives a Jetta. moja strona

    OdpowiedzUsuń